Krem na dzień arganowy z witaminą E 30+ firmy Nacomi

500_500_productGfx_fdc11f319fa5727bad8e4dedc43b954f

Właśnie ma się ku końcowi słoiczek kremu firmy Nacomi, którego używałam w okresie zimowym. Zatem to najlepszy moment na jego recenzję oraz moje subiektywne odczucia podczas jego stosowania i opinię.

Krem kupiłam pod koniec lutego i myślę, że starczy jeszcze na ok. tydzień stosowania, więc jest wydajny. Stosowałam go głównie zgodnie z przeznaczeniem producenta jako krem na dzień na twarz, szyję oraz dekolt (przyznaję, że szyja i dekolt nie były nim traktowane co dziennie), ale czasem również jako krem nocny.

Krem ma pojemność 50 ml i kosztuje 31,46 na stronie producenta. Jak dla mnie dobra jakość w dobrej cenie.

Opis producenta:

Naturalny krem arganowy na dzień 30+ na ciekłokrystalicznej bazie, to idealna pielęgnacja dla kobiet, które zauważyły u siebie pierwsze oznaki starzenia.

Nasz Arganowy krem naturalny to bogactwo oleju arganowego, który uważany jest za płynne złoto, witamina E, masło shea, olej kokosowy, d-panthenol, całość otulona w delikatny pudrowy zapach.
Naturalny krem Nacomi przeznaczony na dzień ma niesamowite właściwości nawilżające, dzięki zawartemu d-panthenolowi skóra nie traci wody, jest elastyczna i pełna blasku. Witamina E pomaga walczyć z pierwszymi niechcianymi oznakami upływu czasu na skórze.

INCI: DEIONIZED AQUA, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL, BUTYNOSPERMUM PARKI BUTTER, AVOCADO OIL, PANTHANOL, CETYL ALCOHOL, GLYCERIN, GLYCERYN STEARATE, CETEARYL ALCOHOL, COCONUL OIL, STEARIC ACID, TOCOPHEROL ACECATE, BENZYL ALCOHOL, DEHYDROACECIT ACID, PARFUM

Krem nie zawiera:
ALERGENÓW
PARABENÓW
BARWNIKÓW

A to moja opinia

Na początek to co widać gołym okiem.

Opakowanie:
Jak dla mnie krem prezentuje się bardzo elegancko. Kartonik ma przyjemną dla oka szatę kolorystyczną. Bez problemu znajdziemy na nim wszystkie interesujące nas informacje. W kartoniku schowany jest szklany słoiczek (za który duży plus) z białą nakrętką o złotej lamówce. Pojemność kremu to 50 ml.

Skład:
To co od razu rzuca się w oczy to krótki skład. Takie lubię najbardziej – same konkrety, bez zbędnej chemii. Na pierwszym miejscu dejonizowana woda, potem:

  • olej arganowy – olej wytwarzany z drzewa arganii żelaznej, zwany „Złotem Maroka”. Olejek wykazuje działanie, przeciwzmarszczkowe, nawilżające, wygładzające, ochronne, regeneracyjne.
  • masło shea – naturalny filtr przeciwko promieniom UV, nawilża, odżywia i chroni skórę, koi podrażnienia. Pozyskiwany z z orzeszków drzewa masłowego.
  • olej avocado – skutecznie nawilża, działa przeciwzmarszczkowo, wygładza skórę, łagodzi stany zapalne, ma niezwykłą zdolność przenikania w głąb skóry.
  • panthenol – hydrofilowa substancja nawilżająca, działa przeciwzapalnie, przyspiesza procesy regeneracji naskórka, nadaje skórze uczucie gładkości.
  • alkohole, które służą jako rozpuszczalniki, konserwanty, wykazują działanie nawilżające (np. cetyl alcohol)
  • olej kokosowy – czytaj tutaj
  • witamina E – neutralizuje wolne rodniki i przeciwdziała w ten sposób procesom starzenia, działa odżywczo, nawilżająco, ujędrniająco, przeciwzapalnie.

    Konsystencja i zapach
    Krem ma dość gęstą i treściwą konsystencję – od razu widać, że mamy do czynienia z kosmetykiem odżywczym. Według mnie idealny dla osób o skórze suchej i bardzo suchej oraz jako kosmetyk na zimę. Po nałożeniu na skórę wchłania się szybko, niepozostawiając lepkiej warstwy, choć na mojej twarzy pozostawał bardzo lekki błysk. Krem bardzo przyjemnie i lekko się rozsmarowuje. Po nałożeniu daje uczucie ukojenia i rozpieszczenia. Dobrze sprawdza się również pod makijaż – nie roluje się. Przy mojej mieszanej cerze konieczne było jednak zmatowienie strefy T.
    Krem ma rzeczywiście delikatny „pudrowy” zapach. Określiłabym go jako ciepły, przyjemny, taki otulający. Czuć go w zasadzie tylko podczas aplikacji, po chwili już znika, więc osoby wrażliwe na zapachy nie powinny mieć z nim problemu.

    Odżywienie i nawilżenie
    Już po pierwszej aplikacji kremu skóra jest widocznie nawilżona, miękka w dotyku i przyjemnie gładka. Przy dłuższym stosowaniu widać, że jej odżywienie i nawilżenie wyraźnie się poprawiło. Jednak co kilka dni pozwalałam swojej skórze od niego odpocząć. Miałam wrażenie, że codziennie stosowanie za bardzo ją obciążało. Po ponad miesiącu stosowania stwierdzam również, że krem chyba mnie zapychał, tzn. moje pory. Wydaje mi się, że pojawiło mi się więcej zaskórników. Podejrzewam, że winowajcą może być tak bogata w oleje i masła konsystencja, co przy mojej skłonnej do przetłuszczania się skórze, najprawdopodobniej nie do końca się sprawdziło.

    Pamiętajcie jednak, że pewne składniki, które dla jednych są komedogenne, dla innych takimi być nie muszą!!!

    Czasem krem zamiast na dzień pod makijaż stosowałam na noc. Po nocy skóra wyglądała promiennie i świeżo.

    Podsumowanie

    Krem Nacomi na dzień 30+ zdecydowanie jest kremem bardziej odżywczym niż nawilżającym, przez co uważam, że lepiej sprawdzi się u osób ze skórą suchą i bardzo suchą, niż mieszaną. Dla osób ze skórą tłustą z pewnością się nie nadaje. Jest idealnym naturalnym kremem ochronnym na zimę (również pod makijaż). Przy mojej mieszanej cerze sprawował się dobrze. Gdyby nie to, że zapycha moje pory, byłby kosmetykiem idealnym. Zdecydowanie odżywił moją skórę, która tego potrzebowała (wszystkie łuszczące się miejsca zniknęły). Jednak teraz w okresie wiosenno-letnim zdecydowanie sięgnę po lżejszy kosmetyk. Już nawet czeka on na swoją kolej na półce :-)

  • Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>