Długie włosy to wyzwanie – GO Cranberry Intensywnie regenerująca maska do włosów

20170516_131641_HDR-horz

Od zawsze moim marzeniem były długie włosy. Niestety ich zapuszczanie zawsze kończyło się tak samo – koniecznością obcięcia. Nigdy nie miałam włosów gęstych i grubych, wręcz odwrotnie. Ciągłe problemy z wypadaniem i ich ogólną kondycją. Sposób odżywiania oraz zmiana pielęgnacji sprawiły, że w końcu mam długie włosy (i nawet pociążowe ich wypadanie nie było mi straszne). Włosy, które nie wypadają, nie łamią się i wyglądają dobrze.
Dzisiaj kilka słów o masce do włosów, której używam od ok. 2 tygodni. O tym co w niej drzemie, jak się sprawdza w pielęgnacji włosów i kilka innych faktów… Ciekawi? To zapraszam do dalszej lektury :-)

Dzięki uprzejmości Laboratorium NOVA w moje ręce trafiły produkty z ich żurawinowej serii GO Cranberry, z czego się niezmiernie cieszę. Mogę dla was przetestować maskę do włosów (o której dzisiaj) oraz maseczkę do twarzy (będzie kolejny wpis).

Cała seria GO Cranberry, jak sama nazwa wskazuje, bazuje na wyciągu z żurawiny. Jako technik farmacji bardzo cenię żurawinę za jej właściwości lecznicze. Okazuje się również, że ma ona rewelacyjny wpływ na nasz wygląd. Żurawina doskonale nawilża i reguluje pH skóry, zawiera cenne dla skóry witaminy (A, C, z grupy B) i biopierwiastki (żelazo, wapń, magnez, fosfor, jod), odżywia skórę, przywraca jej promienny wygląd i blask, chroni skórę przed wolnymi rodnikami, poprawia jej napięcie i elastyczność. Również w pielęgnacji włosów wykazuje właściwości wzmacniające i odżywcze.

Maska GO Cranberry firmy NOVA Kosmetyki bardzo miło zaskakuje składem. Krótkie INCI zawiera tylko to, co niezbędne i dobre dla naszych włosów.

NIE ZNAJDZIEMY W MASCE:
- SILIKONÓW
- KONSERWANTÓW
- PARABENÓW
- SLS, SLES
- SZTUCZNYCH BARWNIKÓW
- GMO
- PEG

MASKA ZAWIERA:
- KOLAGEN MORSKI NISKOCZĄSTECZKOWY, który rekonstruuje keratynowy budulec włosa, domyka łuski włosów, co zapobiega utracie wilgoci oraz substancji odżywczych, chroni przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych (w tym również podczas stylizacji)
- OLEJ ŻURAWINOWY, który wzmacnia oraz odbudowuje włosy
- OLEJ Z WIESIOŁKA, który sprawia, że włosy zyskują na sprężystości oraz blasku
- PANTHENOL, który sprawia, że włosy stają się grubsze oraz bardziej elastyczne i odporne na uszkodzenia

INCI: AQUA, CETEARYL ALCOHOL, PANTHENOL, QUATERNIUM-91, OENOTHERA BIENNIS OIL (olej z wiesiołka dwuletniego), VACCINUM MACROCARPON SEED OIL (olej żurawinowy), COLLAGEN AMINO ACIDS (kolagen morski), MYRISTYL MYRISTATE (naturalny emolient o działaniu nawilżającym), BEHENTRIMONIUM CHLORIDE (antystatyk), PENETHYL ALCOHOL (nawilża, ma działanie bakteriostatyczne, otrzymywany z kwiatów), CAPRYLYL GLYCOL (działanie nawilżające, delikatnie natłuszczające), PARFUM

Ogólnie skład jest bardzo zachęcający. Jedynie mogę się przyczepić do BEHENTRIMONIUM CHLORIDE, który uważany jest za substancję mogącą wywoływać podrażnienia. Jednak jest on tak daleko w składzie, że jego zawartość z pewnością jest nie wielka.

Jak do tej pory maseczka nie wywołała u mnie żadnego podrażnienia oraz swędzenia skóry, czy też łupieżu, a uwierzcie mi skóra na mojej głowie jest bardzo wymagająca. Zobaczymy co będzie dalej.

Maseczkę można stosować na dwa sposoby:

Pierwszy sposób jest dla wiecznie zabieganych i tych, którym nie chce się biegać z ręcznikiem na głowie. Wystarczy na wilgotne włosy nanieść maskę (2-3 cm od nasady) i pozostawić na ok. 2 minuty. Spłukać. W ten sposób maseczkę można stosować często.

Drugi sposób, którego jestem zwolenniczkom, polega na nałożeniu maseczki na włosy (2-3 cm od nasady), następnie założeniu foliowego czepka (który niestety nie jest dołączony do maski, a myślę, że producent mógłby o tym pomyśleć) i owinięciu włosów ręcznikiem. Przed założeniem ręcznika można podgrzać włosy suszarką, to spowoduje, że łuski się otworzą i maska będzie mogła wniknąć głębiej. Taki „kompres” pozostawiamy na włosach 20-30 minut i spłukujemy.
Drugi sposób mimo, że jest bardziej czasochłonny, przynosi znacznie lepsze efekty. Wystarczą takie dwa zabiegi w tygodniu.

Efekt na włosach:
Maska pozostawia włosy odżywione i nawilżone. Bardzo dobrze się one rozczesują oraz modelują. Co najważniejsze, nie są obciążone. Są przyjemnie sypkie i bardzo dobrze się układają. Już po pierwszym użyciu moje suche i zniszczone końcówki wyglądały zdecydowanie lepiej – nie puszyły się i nie elektryzowały. Do tego maska pozostawia na włosach przepiękny zapach, który mnie osobiście relaksuje i odpręża.
Maska jest wydajna, dobrze się rozprowadza.

Jestem bardzo ciekawa efektów maski po dłuższym stosowaniu, ale już teraz mogę ją wam śmiało polecić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>